Osiemdziesiąty już przejazd rowerzystów z Bydgoskiej Masy Krytycznej przez miasto zgromadził 59 osób.
Jak zwykle uczestnicy pokazali użytkownikom dróg, że korzystają z nich nie tylko kierowcy samochodów, ale również cykliści. Policyjna eskorta zapewniła bezpieczeństwo na drodze Łuczniczka - Myślęcinek. Jednak, aby bydgoszczanie mieli okazję zobaczyć wydarzenie, organizatorzy wybrali przejazd nie najkrótszą trasą.
Cały peleton można było spotkać na Rondzie Toruńskim, Fordońskim, uliczkach osiedli Bartodzieje oraz Leśnego, a także na ulicy Gdańskiej. W Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku wielbiciele dwóch kółek zjechali na ścieżkę rowerową. Na wysokości krzyża upamiętniającego tragiczną śmierć prekursora masy w Bydgoszczy - Adama Sztejka grupa zatrzymała się na chwilę zadumy. Większość miała białe koszulki. Osoby, które Adama znały, wzruszyły się. Dla pozostałych był to moment do refleksji nad różnymi sprawami. Nie da się jednak ukryć, że tym, co się nasuwało na myśl to było bezpieczeństwo na drogach. Niestety rowerzyści nadal są traktowani jako zło konieczne polskich dróg. Do kultury jazdy panującej w Holandii jeszcze daleko.
Masowicze jednak się nie poddają i za miesiąc znów pojadą w ostatni piątek miesiąca o 18:00 sprzed hali Łuczniczka. Osoby, które chciałby się przyłączyć do organizacji wrześniowej masy mogą przyjechać w pierwszy piątek miesiąca na godzinę 18:00 przed Centrum Edukacji Ekologicznej do Myślęcinka.