Publicystyka
Data utworzenia: 2010-06-09
Echa kampanii wyborczej
Tegoroczna kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi i sam wybór miały wyglądać zupełnie inaczej. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt przecież nie przypuszczał, że kadencja Lecha Kaczyńskiego zakończy się tak tragicznie. Po śmierci pary prezydenckiej, przedstawicieli elity wojskowej, politycznej, duchowieństwa i obsługi lotu, najważniejszą osobą w państwie na mocy artykułu 131 Konstytucji RP został Marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski.
Donald Tusk w zeszłotygodniowej rozmowie z Tomaszem Lisem powiedział, że Bronisław Komorowski na przestrzeni ostatnich tygodni stał się najbardziej zapracowanym politykiem na Starym Kontynencie. Pełnieni rolę Marszałka Sejmu, jest pierwszą osobą w państwie w bardzo trudnych i niepewnych dla Polski czasach. Katastrofa smoleńska, powódź pozbawiająca obywateli domostw, miejsc pracy, niszcząca uprawy - to tylko niektóre z problemów, z którymi skutkami będziemy musieli się zmagać przez dni, miesiące, kolejne lata.

Obecnie jednym z tematów wzbudzających olbrzymie emocje opinii publicznej jest ewentualna debata kandydatów na prezydenta. Zdania wśród nich są podzielone. Faworyt najnowszych sondaży Bronisław Komorowski (w większości z nich poparcie dla niego przekracza 50%) nie zgadza się na warunki zaproponowane przez publiczną telewizję, czyli rozłożenie debaty na trzy dni: 8 czerwca, 10 czerwca i 13 czerwca. W każdym z terminów pojedynek na słowa będą toczyli kandydaci mający zbliżone poparcie w najnowszych notowaniach. Już wczoraj na antenie TVP INFO w szermierce słownej zmierzyli się Andrzej Lepper, Kornel Morawiecki i Bogusław Ziętek. Jutro w szranki staną Janusz Korwin-Mikke oraz Andrzej Olechowski. Na równo tydzień przed pierwszą turą jedną z ostatnich szans na przekonanie wyborców będą mieli Jarosław Kaczyński, Grzegorz Napieralski, Waldemar Pawlak. Do udziału w debatach zostali zaproszeni również panowie Komorowski i Marek Jurek. Obaj nie chcą jednak rywalizować w - jak to określili - "różnych politycznych ligach". Zadziwiająca jest jednak zmiana nastawienia do spotkania z kontrkandydatami Bronisława Komorowskiego. Jeszcze kilka tygodni temu optował za serią kilku spotkań. Obecnie, jak widzimy domaga się spotkania wszystkich 10 pretendentów do najważniejszego urzędu w kraju.

Niezależnie od wszelkich koncepcji, należy pamiętać, że debatowanie nad najważniejszymi sprawami dla społeczeństwa jest jednym z fundamentów demokracji. Jest to zarazem prawo i obowiązek. Takim przywilejem dysponuje każdy obywatel. Nikt nie może mu odebrać prawa do poznania wizji funkcjonowania państwa, sposobów na radzenie sobie z najważniejszymi wyzwaniami codzienności, poglądów kolejnego prezydenta. Natomiast obowiązkiem ludzi władzy jest nie tylko rządzenia, ale także przybliżanie własnego programu, wartości jakimi się kierują na co dzień. Pozyskane informacje w dużym stopniu wpływają na wybory obywateli. Brak jakiejkolwiek debaty świadczyłby o ignorowaniu ich oczekiwań. Nie powinno w niej zabraknąć pytań o najważniejsze aspekty funkcjonowania państwa, takie jak walka z bezrobociem, modernizację i budowę nowych zabezpieczeń przeciwpowodziowych, niezależność energetyczną. Są to sprawy wysuwające się obecnie na pierwszy plan.
Autor: Przemysław Żmuda
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot