O tym, jak prze³amaæ opór przed publicznym rozbieraniem i dlaczego warto zobaczyæ spektakl Go³o i weso³o, rozmawia³am w bydgoskim Hotelu pod Or³em z aktorem Tomaszem Saprykiem.
InfoBydgoszcz: Otrzyma³ Pan propozycjê wyst±pienia w Go³o i weso³o. By³o to dla Pana zaskoczenie?
Tomasz Sapryk:To by³ taki specyficzny czas dla mnie, bo zwolni³em siê z Teatru Powszechnego, gdzie przepracowa³em 15 lat. Pointa jest taka, ¿e wróci³em po 4 latach. (¶miech) Za chwilê mam 20-lecie pracy w tym teatrze, bo jednak jest to moje ¿ycie. Ale musia³em siê przez chwilkê ,,przewietrzyæ". To siê fantastycznie zbieg³o, fantastyczna propozycja, szalenie inna ni¿ te rzeczy, które robi³em wcze¶niej. Ni¿ ten repertuar, którym siê zajmowa³em, bo przecie¿ Teatr Powszechny jest teatrem znanym w Polsce, prowadzonym przez ¶wiêtej pamiêci Zygmunta Hübnera, wyprowadzonym wrêcz na piedesta³. Ze ¶wietn± obsad±, wtedy jeszcze Janusz Gajos, Krystyna Janda, Joanna Szczepkowska, Ewa Da³kowska, ¯ó³kowska, Machalica, Pieczka, Zapasiewicz. Cudowny teatr. I nagle dosta³em propozycjê repertuaru mocno lu¼niejszego. Ja siê musia³em mocno zastanawiaæ, bo tak jak mówiê przedsiêwziêcie i wolnorynkowe, i komediowe, i nie ukrywajmy - dodatkowy element striptiz, z którym musieli¶my siê zmierzyæ. Ci, którzy widzieli, wiedz±, ¿e jest w tym du¿o wdziêku, uroku i pe³no zabawy. Ale zanim do tych wniosków sami doszli¶my i pierwszy raz pokazali¶my siê przed publiczno¶ci±, to proszê sobie wyobraziæ, ¿e musi pani rozebraæ siê przed ca³± sal±. To jest ogromny wstyd i ogromne blokady.
InfoBydgoszcz: D³ugo mia³ Pan opory?
Tomasz Sapryk: Najpierw przedstawienia zamkniête przed znajomymi i rodzin±. Bardzo stresuj±ca sytuacja, ale poniewa¿ jest to zakomponowane, wpisane w przedstawienie i jest umotywowane psychologicznie, nie chcia³bym nadu¿ywaæ tego s³owa, jest to po co¶ i jest to warte. Po trzech latach grania doszed³ do tego jeszcze motyw odbioru przez publiczno¶æ. Publiczno¶æ to odbiera tak cudownie, ¿e my za ka¿dym razem chêtnie siê rozbieramy. (¶miech)
InfoBydgoszcz: Efekt jest osza³amiaj±cy. Jako kobieta by³am pod du¿ym wra¿eniem Panów zdolno¶ci.
Tomasz Sapryk: Proszê Pani, bardzo mnie to cieszy. Trudno mi skomentowaæ tê sytuacjê. Dziêkujê i zapraszam za ka¿dym razem, kiedy bêdziemy w Bydgoszczy.
InfoBydgoszcz: Z przyjemno¶ci±. Nie jest to zreszt± Pañstwa pierwszy wystêp w Bydgoszczy...
Tomasz Sapryk: W Bydgoszczy gramy ju¿ chyba 3 raz i w³a¶nie na tej cudownej sali. Ta sala robi ogromne wra¿enie. Wczoraj grali¶my w £odzi w Teatrze Jaracza, czyli w takim cukierkowym, lekko secesyjnym miejscu, gdzie mo¿na trochê ciszej mówiæ. Mo¿na tam zagraæ troszeczkê delikatniej. I nagle jest ogromna scena, która wymaga bardzo silnego g³osu. Natomiast, kiedy s± brawa i zapala siê widownia, i widzi siê tê ogromn± ilo¶æ ludzi zadowolonych, to jest cudowne uczucie, naprawdê fantastyczne.
InfoBydgoszcz: Owacja na stoj±co jest chyba najlepszym dowodem na to, ¿e widownia by³a zadowolona.
Tomasz Sapryk: To ju¿ jest rozpieszczanie nas.
InfoBydgoszcz: To trzeci Pañstwa wystêp nad Brd±. Czy reakcja bydgoskiej publiczno¶ci zmienia siê?
Tomasz Sapryk: Nie. Zawsze publiczno¶æ w Bydgoszczy jest rewelacyjna. Mamy kilka miejsc na mapie, gdzie publiczno¶æ by³a troszkê inna, bardziej osch³a. Niezmiernie rzadko, ale publiczno¶æ bydgoska jest cudowna. I hotel, w którym siê znajdujemy, Hotel pod Or³em, te¿ jest bardzo mi³ym miejscem, ¿eby po takim spektaklu siê zrelaksowaæ.
InfoBydgoszcz: Du¿ej liczbie ludzi kojarzy siê Pan z filmowymi rolami komediowymi, a przecie¿ jest Pan aktorem teatralnym, wcielaj±cym siê w postaci bardzo... powa¿ne.
Tomasz Sapryk: Ja mam to szczê¶cie, ¿e los mnie obdarzy³ teatrem w pe³nym, ,,miêsistym" wymiarze. Zadebiutowa³em 20 lat temu. Zatrudni³ mnie Andrzej Wajda. Zagra³em Tybalta w ,,Romeo i Julii". Je¿eli kto¶ wejdzie do Internetu, to prze¶ledzi tytu³y, w jakich gra³em. To jest taka fenomenalna zbitka, która mi, jako aktorowi, bardzo odpowiada. Wielu aktorów ma z tym k³opoty, ¿e gdzie¶ w filmie jestem postrzegany jako komediowy facet. Pomijam filmy jak wspania³e ,,Sztuczki", które siê zdarzy³y. W teatrze od dawna gram du¿e, bardzo dramatyczne role. Obecnie mo¿na mnie zobaczyæ w ,,Locie nad kuku³czym gniazdem", gdzie gram McMurphy'ego, mo¿na mnie zobaczyæ w ,,Czarownicach z Salem", gdzie gram Proctora. To s± bardzo wymagaj±ce dramaturgicznie i technicznie role, wiêc mam tak± cudown± zbitkê takiego swojego ¶wiata z prawdziwych g³êbokich emocji i tej rozrywki na zewn±trz, przez któr±, tak jak pani mówi, jestem postrzegany. To jest mi³e, ale mam ,,odbitkê" i dystans do tego ¶wiata na zewn±trz. Tak naprawdê pracujê po prostu ciê¿ko w teatrze i g³ównie tym siê zajmujê.
InfoBydgoszcz: Czy zdarzy³o siê Panu w ¿yciu prywatnym wykorzystaæ umiejêtno¶ci zdobyte podczas przygotowañ do przedstawienia?
Tomasz Sapryk: Nie bêdê zdradza³ za du¿o tajemnic. Ale jest Sylwester, zdarza siê wypiæ dwie lampki szampana za du¿o. My¶lê, ¿e moja ¿ona jest zadowolona z moich wieczornych pokazów.
InfoBydgoszcz: Je¶li prezentuje siê Pan ¿onie równie wspaniale, jak na scenie, to z pewno¶ci±.
Tomasz Sapryk: Proszê pani, ¿onie siê du¿o lepiej prezentujê ni¿ na scenie. (¶miech) A powa¿nie... Nie korzystam z tego, aczkolwiek generalnie lubiê tañczyæ.
InfoBydgoszcz: Czy zdarza siê w czasie spektaklu zapomnieæ tekstu, b±d¼ przytrafiaj± siê inne wpadki?
Tomasz Sapryk: Zdarzy³o siê parê zabawnych sytuacji. Zdarzy³o siê zapomnieæ tekstu, zapomnia³em zabraæ jaki¶ rekwizyt na scenê. Kolega nie wszed³ i musieli¶my wymy¶laæ dalszy ci±g sceny. By³o bardzo du¿o zabawnych sytuacji. W ogóle trzymamy siê z t± paczk± od trzech lat, lubimy siê, je¼dzimy razem. Jeste¶my totalnie ró¿ni, z ró¿nych ¶wiatów, ¶rodowisk, ró¿nych szkó³ teatralnych. Niektórzy nie maj± szkó³ teatralnych, tak jak Henryk Go³êbiewski, jest naszym cudownym przyjacielem. Bardzo siê polubili¶my prywatnie i bardzo nam ta sytuacja odpowiada.
InfoBydgoszcz: Rozmawiali¶my o oporze przed publicznym rozbieraniem. Mówi³ Pan, ¿e odczuwa³ du¿y dyskomfort. Jednak jako pierwszy pokaza³ siê Pan na scenie w negli¿u.
Tomasz Sapryk: Nawet ty³eczek pokaza³em. (¶miech)
InfoBydgoszcz: Przy 300 spektaklu bywa, ¿e maj± Panowie tremê? ¯e pojawia siê moment zawahania?
Tomasz Sapryk: Tremy raczej nie miewamy. Bywaj± natomiast wysokie wymagania techniczne, tak jak dzisiejsza sala, która by³a du¿a, bez mikrofonów. Trzeba by³o dotrzeæ do publiczno¶ci. Du¿a przestrzeñ... S± sale, które s± mniej lub bardziej wymagaj±ce. Publiczno¶æ te¿ zdarza siê mniej i bardziej wymagaj±ca. Teraz napotykamy raczej takie problemy. A je¶li chodzi o nasze jakie¶ obawy, to ju¿ mamy je za sob±.
InfoBydgoszcz: Czy w zwi±zku z tym, co prezentujecie na scenie, zdarza³y siê jakie¶ zabawne propozycje od pañ z widowni?
Tomasz Sapryk: Oooo, proszê pani. Niezmiernie rzadko, ale zdarzy³o nam siê parê razy, ¿e to przedstawienie przerodzi³o siê w show, którym jest. Ale faktycznie zdarzy³o nam siê, kiedy byli¶my w Stanach na wystêpach go¶cinnych, gdzie jest inne podej¶cie do tego typu przedstawieñ, ¿e zarobili¶my 10 dolarów.
InfoBydgoszcz: Dodatek do pensji. (¶miech)
Tomasz Sapryk: Kolega Królikowski nawet 15. Nie wiem dlaczego, zawsze wiêcej dziewczyny wyci±ga³y, jak widzia³y Paw³a Królikowskiego.
Pawe³ Królikowski: Tomek jest skromny. Nie mówi o swoich dochodach, bo siê boi skarbówki. (¶miech)
InfoBydgoszcz: Re¿yser planowa³ za³o¿enie partii Go³o i weso³o. Byliby Panowie sk³onni do niej wst±piæ?
Tomasz Sapryk: My¶lê, ¿e ogromne rzesze by by³y. Ale chyba zeszliby¶my od razu do podziemia. Mo¿e w podziemiu jest ju¿ taka partia.
InfoBydgoszcz: Dlaczego bydgoszczanie powinni zobaczyæ Wasz spektakl?
Tomasz Sapryk: Widzia³a go pani? Proszê wiêc napisaæ dlaczego. Nam jest ciê¿ko o tym mówiæ. Ja uwa¿am, ¿e przyje¿d¿amy, ciê¿ko pracujemy i jednocze¶nie siê bawimy. I chcemy siê t± rado¶ci± i zabaw± z publiczno¶ci± podzieliæ. My¶lê, ¿e nie jest to stracony wieczór, mo¿na siê oderwaæ od codzienno¶ci i troszeczkê ubawiæ. A dla czê¶ci mêskiej mo¿e byæ to zabawny moment z³apania dystansu do samego siebie.
InfoBydgoszcz: Dziêkujê serdecznie.
Tomasz Sapryk: Dziêkujê pani.