Już po raz drugi bydgoszczanie mieli okazję zobaczyć fenomenalne show w wykonaniu poznańskiej grupy Audiofeels. Wczorajszy koncert w bydgoskiej Filharmonii z całą pewnością zasłużył na stojącą owację, jaką zgotowała zespołowi publika.
Nikogo, kto widział tych ośmiu facetów nie zdziwią zapewne głośne westchnienia damskiej części widowni, kiedy panowie pojawili się na scenie. Swój występ rozpoczęli utworem Sound of silennce. Zebrani w Filharmonii mieli szansę przekonać się, że Audiofeels doskonale odnajdują się w różnych gatunkach muzycznych. W ich wykonaniach znajdują się zarówno utwory jazzowe, popowe czy rockowe. Grupa pokusiła się nawet o stworzenie nowej aranżacji utworu Mieczysława Fogga Ja mam czas, ja poczekam, który ukazał się na płycie Cafe Fogg vol.2.
Choć odwracając wzrok od sceny miało się wrażenie, że stoi na niej cały zastęp instrumentów, byli tam tylko ONI - zaopatrzeni wyłącznie w mikrofony i ogromny talent wokalny. Wykorzystując gatunek, jakim jest Vocal Play zaprezentowali na scenie brawurowe wykonania m.in. takich utworów jak: Shape Of My Heart, Hero czy Just The Two Of Us. Poza piosenkami znanymi już słuchaczom z płyty Uncovered, mogliśmy usłyszeć trzy autorskie utwory grupy, które właśnie w Bydgoszczy miały swoją premierę. Wysłuchaliśmy też kilku nowych aranżacji znanych przebojów. Chłopcy rozbujali publiczność śpiewając Eye Of The Tiger zespołu Survivor, jednak największe wrażenie na publiczności wywarło Nothing Else Matters Metallicy, które było jednocześnie zwieńczeniem bydgoskiego koncertu. Publika nie dała jednak uciec im ze sceny, egzekwując stojącą owacją dwukrotny bis.
Trzeba przyznać, że Audiofeels poza niebywałym talentem, poczuciem humoru wykazali się również ogromnym wyczuciem. Zespół zadedykował ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem poruszający utwór Requiem for a dream.
Po prawie dwugodzinnym koncercie członkom zespołu nie brakowało energii, aby podpisywać płyty i rozdać moc autografów (jeden z nich zadedykowali również naszym Czytelnikom). Nie zabrakło także okazji do uwiecznienia tego pełnego emocji wieczoru na fotografii. Panowie uśmiechali się pozując do dziesiątek, jeśli nie setek, zdjęć wraz z fanami.
Choć chłopcy podziękowali widowni żegnając się, zgodzili się poświęcić nam kilka minut. Efektem rozmowy jest wywiad, który będą mogli Państwo przeczytać na stronie infobydgoszcz.pl już wkrótce.