Zwierzęta
Data utworzenia: 2010-12-17
Ostrożnie z dokarmianiem ptaków zimą
Mimo, że kalendarzowa zima jeszcze nie nadeszła, to na zewnątrz już zrobiło się bardzo mroźno, a ziemię pokryła gruba warstwa śniegu. W tym czasie pomyślmy ciepło o naszych skrzydlatych przyjaciołach. Jednak, aby im w tym trudnym czasie pomóc, a nie zaszkodzić, warto pamiętać o kilku zasadach.
Jeżeli zdecydujemy się dokarmiać ptaki zimą powinniśmy zacząć od zakupu karmnika, jest to koszt około 20 zł. Ważne jednak, aby zadbać o jego odpowiednie umiejscowienie, by nasi podopieczni nie stali się łatwym łupem dla kotów. Jeśli mieszkamy w bloku warto postawić karmnik na parapecie, a gdy mamy do dyspozycji podwórko warto umieścić go na pojedynczym słupku. Kolejny krok to zaopatrzenie naszej ptasiej stołówki w odpowiednie menu. Bez problemu można kupić mieszanki ziaren w sklepie z artykułami dla zwierząt, koszt takich smakowitości wynosi około 5 zł.
Nie wątpiąc w dobre intencje dokarmiających, wielu z nas, często z niewiedzy, daje ptakom nieodpowiedni pokarm. Takie sytuacje przyczyniają się do powstawania u nich chorób, a czasem nawet do śmierci. Pod żadnym pozorem nie stosujmy pokarmów solonych (warzyw, słoniny), samych ziemniaków, zepsutego pieczywa oraz pieczywa na kwasie chlebowym, suchych owoców, potraw zepsutych czy zjełczałych.

Czym karmić?

Kos, śpiewak, kwiczoł, szpak, rudzik, strzyżyk, trznadel, na pewno ucieszą się z owoców i nasion roślin dziko żyjących: mniej wartościowych zbóż, nasion owsa, prosa, lnu i konopi, suchych lub namoczonych płatków ryżowych i owsianych, pokrojonych jabłek i gruszek oraz jarzębiny.

Szczygieł, dzwoniec, zięba, czyżyk, gil natomiast na pewno nie pogardzą nasionami oleistymi: konopi, rzepiku, słonecznika, lnu, maku, nasion roślin dziko żyjących, nasionami prosa, owsa, pestkami owoców, rozdrobnionymi nasionami dyni.

Sikory, kowalik i dzięcioły chętnie zjedzą mieszankę tłuszczową z nasionami oleistymi: łój (nie należy używać margaryny i tłuszczów technicznych) z nasionami konopi, słonecznika, rzepiku, ale także lnu, maku, rzepaku, rozdrobnionych pestek dyni i ogórka, kukurydzy, pszenicy. Dodatkowym atrakcyjnym kąskiem stanie się stosowanie niezależnie lub w mieszance tłuszczowej rozdrobnionych orzechów włoskich i laskowych.

Starajmy się o regularne dostarczanie pokarmu i w miarę możliwości o stały dostęp do czystej, niezamarzniętej wody. Dbając o dobre imię naszej jadłodajni, co jakiś czas wyczyśćmy karmnik, pozwoli to uchronić ptaki przed chorobami i pasożytami. Wówczas przygotowane przez nas miejsce stanie się azylem dla wielu gatunków.

Lekcja ornitologii

Dokarmienie ptaków może stać się dla nas doskonałą lekcją przyrody. Podczas obserwacji warto dowiedzieć się, jaki gatunek u nas zagościł, wystarczy sięgnąć do przewodnika lub skorzystać z Internetu.

- Obserwacja przylatujących ptaków to dla mnie ogromna przyjemność. Wynagradza niedogodności związane chociażby z codziennym uzupełnianiem karmnika, gdy solidny mróz na dworze. Dotychczas odwiedziły mój karmnik: sójka, czyżyk, dzwoniec, sikorka bogatka. sikorka modra i oczywiście niezliczone ilości wróbli. Zaglądają też gołębie i sroki. Warto uważać, aby nie przesadzić z nadmiarem pokarmu, szczególnie, gdy nie ma niskich temperatur i obfitych śniegów. Polecam wszystkim karmnik na parapecie! Czasami lepiej odpocząć podziwiając ptaszki niż przy telewizji! - mówi Pani Ewa z Bydgoszczy.

Łącząc przyjemne z pożytecznym skorzystajmy z tej jednej z najpopularniejszych form ochrony ptaków. Pamiętajmy jednak, aby działalność naszej ptasiej stołówki zakończyć wczesną wiosną.

Informacje pochodzą ze strony internetowej: Południowowielkopolskiej Grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków
Autor: Alicja Budnik
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot Infolina 800