Region
Data utworzenia: 2011-08-14
Pasjonaci historii ruszyli do boju!
fot. Natalia Kaszewska
Lato to czas historycznych festiwali. Jednym z najsławniejszych jest Festiwal Słowian i Wikingów, który odbył się w Wolinie w dniach 5-7 sierpnia. Odtwórcy walki i rzemiosła historycznego z całej Europy zgromadzili się na wolińskiej wyspie, gdzie zamieszkali na 3 dni pod namiotami z lnianego płótna.
W piątek 5 sierpnia o godzinie 11.00 pasjonaci historii w strojach Słowian i Wikingów z okresu średniowiecza zebrali się pod wolińskim kościołem i pomaszerowali na wyspę. Za nimi ruszył tłum turystów i mieszkańców miasta.

Na niej można było obejrzeć, jak toczyło się życie setki lat temu. Rzemieślnicy przedstawili, na czym polegały wczesnośredniowieczne zawody, takie jak lepienie naczyń, tkactwo, skórnictwo, jubilerstwo, snycerstwo, drogownictwo, wikliniarstwo, młynarstwo, bicie monet, szycie książek, wytop żelaza, warzenie soli, produkcja witraży, produkcja wiaderek z kory i inne. Można było również zobaczyć jak powstaje zbroja wikinga.

Odtwórcy tych rzemiosł sprzedawali swoje wyroby, a zatem każdy mógł kupić miecz, pas wikinga, hełm, zbroję, łuk, strzały, łubie, kołczan, karwasz, torbę ze skóry do wyboru - obszytą futrem, obitą wzorem z mosiądzu, bądź z wyżłobionym zdobieniem. Znalazły się tam również beczki na wino i kufle do piwa z drewna, a także naczynia wypalane z gliny ze zdobieniami. Można było kupić też biżuterię z kości, rogów, mosiądzu i srebra, a nawet z kamieniami szlachetnymi oprawionymi w srebro, przy czym ta srebrna była najdroższa, gdyż najciężej ją wykonać ręcznie. Ponadto znalazły się tam stoiska ze strojami ze średniowiecza oraz materiałami do samodzielnego wykonania ubrań. Jeśli ktoś ma talent do rzemiosła, mógł zakupić elementy do samodzielnego wykonania pasów, pochew do mieczy, włóczni czy toporów bądź groty do strzał. Nie mogło oczywiście zabraknąć zwierzęcych skór i futer, oraz przedmiotów ze skóry takich jak buty, bukłak na wodę czy sakiewki. Co kawałek piętrzyły się również wiklinowe kosze pełne rogów przygotowanych tak, by można było z nich pić.

Przez cały czas odbywały się tańce i występy grup muzyki dawnej, która okazała się bardzo dźwięczna i żywa. Turyści byli włączani do zabawy i mieli okazję zatańczyć wraz z Wikingami. W ciągu całego Festiwalu odbyło się mnóstwo konkursów, zabaw i konkurencji dla dzieci i dorosłych, w których mogli oni sprawdzić swoje historyczne umiejętności i być może odkryć nowe talenty.
Jako że festiwal odbywa się na wyspie otoczonej wodą, Wikingowie i Słowianie zaprezentowali swoje wczesnośredniowieczne łodzie oraz wyścigi na nich.
Co chwilę odbywały się inscenizacje. Jedną z nich był pokaz działania wymiaru sprawiedliwości we wczesnym średniowieczu. Polegał on na pojedynku dwóch wojów, po którym wygrany miał prawo zabrać przegranemu broń, biżuterię i cały dobytek wraz z ubraniem i butami, a jakby tego było mało, przegrany został skazany na banicję. Inna inscenizacja pod tytułem ,,Nie wpuszczajcie niewiast na bitwę, czyli barbarzyńska kobiecość" polegała na pokazaniu, jak dawniej kobiety goniły i przeklinały mężczyzn, którzy stchórzyli i zamierzali uciekać z pola bitwy. Odbył się też pokaz powrotu drużyny świątynnej z wyprawy wojennej, podczas którego zostały złożone łupy pod posągiem. Do łupów zaliczały się broń, kosztowności oraz niewolnicy, z czego jeden z nich został złożony w ofierze, a resztę przydzielono do różnych prac.

W końcu o godzinie 16.00 nadszedł najbardziej wyczekiwany przez wszystkich czas, czyli bitwa Słowian i Wikingów. Wszyscy wojowie już od godziny zakładali swoje misternie wykonane zbroje, w czym pomagały im kobiety, a dzieci tylko obserwowały. Na polu bitwy stanęło do walki około 400 uczestników w dwóch przeciwnych obozach, po czym wojowie ruszyli na siebie z mieczami, tarczami i toporami w dłoniach. Trup ścielił się gęsto w trakcie trzech bitew. Wygrali mieszkańcy Jomsborga. Nie obyło się bez rozlewu krwi przy tak ciężkiej broni, ale na końcu okazało się, że wszyscy wyszli z bitwy cało, mimo że bitwa nie miała swojego scenariusza.

Po bitwie pierwszego dnia pogoda spłatała wszystkim figla i zaczął się ulewny deszcz. Kolejne dni zapowiadały się podobnie. Mimo to mieszkańcy wyspy prezentowali dalej to, co mieli w planach. Choć turyści powoli się rozchodzili, odbył się targ niewolników, na którym każdy mógł kupić własnego niewolnika. Następnie rozpoczęły się eliminacje do turnieju walk indywidualnych, gdzie wojownicy prezentowali sposoby walki. Pod wieczór odbył się obrzęd przejścia, czyli ceremonia pogrzebowa poległego setnika.

Po zakończeniu pokazów Wikingowie i Słowianie zostali na wyspie, by biesiadować przy muzyce, tańcach i ogniskach.

W kolejnych dniach odbyły się takie inscenizacje jak napad barbarzyńców, wiec i przysięga przed bitwą, oblężenie grodu czy obrzęd ofiarowania o pomyślne żniwa i obfity plon.

Wikingowie i Słowianie, jak co roku, zapewnili turystom mnóstwo rozrywki, przy czym sami wspaniale się bawili wraz z żonami i dziećmi, które również były przebrane w historyczne stroje.
Autor: Natalia Kaszewska
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot Infolina 800