Ludzie
Data utworzenia: 2011-09-06
Role-playing game, czyli gra wyobraźni
W Polsce Gry Fabularne zaczęły zdobywać popularność w połowie lat 80. Sprowadzanie, tłumaczenie i wydawanie kolejnych podręczników pomagało poradzić sobie z problemami chorej rzeczywistości PRL. Największa popularyzacja RPG miała miejsce w połowie lat 90. Cała rozgrywka toczy się w fikcyjnym świecie, istniejącym tylko w wyobraźni grających, a jej celem jest rozegranie gry według zaplanowanego scenariusza. Więcej opowie nam o tym Damian, Mistrz Gry, który od ponad 10 lat prowadzi własne sesje RPG.
Od kiedy interesujesz się fantastyką i skąd pomysł, żeby prowadzić sesje?
Fantastyką interesuję się od dziecka. Mój ojciec, od kiedy był w wojsku, kupował wiele książek fantasy i SF. Do dziś uzbierało się ponad 200 tytułów. Kiedy byłem w szkole podstawowej przyjaciel brata mojego kolegi zaproponował nam, abyśmy spróbowali zagrać u niego w jeden z systemów. Początkowo było fajnie, ale szybko zraziłem się do mechaniki opartej na kostkach. Jako gracz praktycznie nie miałem żadnego wpływu na poczynania mojego bohatera. Wtedy postanowiłem sam poprowadzić, własny system bez kostek, gdzie liczyć się będzie opis i wyobraźnia.

Na początek opowiedz, jak wygląda taka sesja RPG?
Spotykamy się zazwyczaj w domu lub na polanie, jeśli pogoda na to pozwoli. Jako Mistrz Gry zajmuję miejsce, z którego widzę wszystkich graczy. Elementy przygody i pewne pomysły mam zapisane w zeszycie. Gracze mają własne karty postaci, na których opisane są szczegółowo ich postacie oraz ich ekwipunek i umiejętności. Kiedy wszyscy są gotowi rozpoczynamy grę. Aby zachować ciągłość fabularną, drużyna zaczyna w miejscu, gdzie ostatnio skończyła poprzednią sesję.

Skąd bierzesz graczy i ilu ich obecnie masz?
Graczy można poznać na różne sposoby, zazwyczaj na festiwalach fantastyki lub przez polecenie przez znajomego. Aktywnie grających osób mam w tej chwili 6, lecz ta liczba ciągle się zmienia. Przez około 10 lat jak prowadzę te sesje uzbierało się ponad 30 osób.

Gdy na sesję przychodzi nowy gracz, od czego musi zacząć?
Zaczynamy od zwykłej rozmowy. Staramy się ustalić, kim chciałby zagrać i co chciałby osiągnąć poprzez grę. Oprócz zwykłej zabawy, niektórzy uważają sesje za rodzaj terapii odstresowującej lub poszukują silnych emocji. Następnie gracz zakłada zeszyt i uzupełniamy jego kartę postaci, po czym może przystąpić do pierwszej gry sam lub z innymi graczami.

Czyli nowy gracz musi stworzyć swoją postać ze świata fantasy. Postaci są dowolne?
Wybór i różnorodność postaci zależy od systemu jaki dany Mistrz Gry prowadzi. W przypadku mojego, wybór jest praktycznie nieograniczony z zachowaniem realiów świata. Panuje tu prosta zasada, im gracz zaczyna silniejsza postacią, tym ma ciężej na początku, bo więcej się od niego wymaga. Dlatego zazwyczaj gracze dochodzą do wielkiej siły stopniowo.

Czy prócz tej zasady masz ustalone jakieś inne, których nie można złamać?
Tak, dwie uniwersalne: 1. Mistrz Gry ma zawsze rację. 2. Jeśli Mistrz Gry zdaniem gracza nie ma racji, patrz punkt pierwszy :). Oczywiście te zasady należy traktować z przymrużeniem oka, Mistrz Gry jest zwykłym człowiekiem i też popełnia błędy.

Opowiedz, w jaki sposób prowadzisz sesje? Co się tam dzieje? Bo jest to gra słowna. Wyobraźnia wystarcza, czy wprowadzasz dodatkowe elementy, jak muzyka czy obraz?
Tak, jest to gra słów, muzyka oczywiście się pojawia, ale jest tylko cichym tłem, nie mającym większego wpływu na samą grę. Opisuję sytuację i pytam graczy, co robią. Im lepszy opis, tym lepszy efekt.

Zatem gracz musi wysilić swoją wyobraźnię, żeby gra się toczyła. Wspomniałeś, że prowadzisz gry w domu lub na polanie. Gdzie jest ciekawiej? Jest jakaś różnica?
Oba miejsca mają swoje plusy i minusy. W domu jest wygoda i komfort, kanapa, fotele i muzyka w tle. Na zewnątrz jest bardziej klimatyczne, bliskość natury znacznie pomaga odczuć klimat świata fantasy i odgrywać swoje role.

Jak się przygotowujesz do sesji? Skąd czerpiesz inspirację?
Inspirację można czerpać z wielu źródeł: gry, filmy, komiksy, czasopisma. W zależności od potrzeb graczy i własnego nastroju rozpisuje przygodę dodając odpowiedni klimat, np.: horror, epic, groteska itp. Często też klimat zmienia się podczas gry w zależności od sytuacji i podejścia graczy.

Pamiętasz jakąś wyjątkową sesję, na której działo się coś szczególnie zabawnego lub groźnego?
Wiele takich było. Jedną z najbardziej pamiętliwych było, po 5 godzinach czystej rozrywki, nagłe zmienienie klimatu na horror survival, co doprowadziło kilka osób do łez.

Niezłe emocje są w trakcie gry. Czy masz jakąś stałą postać w tej grze?
Mistrz Gry nie jest postacią, tylko odpowiednikiem narratora. Odgrywam wszystkie postacie niezależne, które gracze spotykają. Oczywiście mam kilka swoich ulubionych, z którymi w pewnym stopniu się utożsamiam.

Opiszesz jakąś ze swoich ulubionych postaci?
Tak, jedną z moich ulubionych postaci jest Nimroth - Pierwszy Król Barbarois. Mężczyzna w sile wieku, ok. 175 cm wzrostu, śniada cera, wyprostowana sylwetka, postawny i dobrze zbudowany. Długa, gęsta czarna broda ze srebrnymi pasmami. Szpakowate, gęste włosy opadające luźno za ramiona. Brązowe oczy o lekko złotawym odcieniu, podczas używania mocy ognia tęczówki stają się czerwone (zazwyczaj tylko jedna - prawa). Bardzo silne, lecz pogodne spojrzenie. Długie wielowarstwowe czerwono-czarne szaty ze złotymi zdobieniami, bardziej przypominające bogaty stój mistrza alchemii z dawnych czasów niż szaty arystokraty. Ciężkie obite buty pod kolor szat. Nieodłącznym elementem jest jego długa fajka (ok. 40 cm), która jest pamiątką rodową władców pustynnego kontynentu (ojciec Nimrotha był wielkim Sułtanem na Hassunm-Bakkart), jest długa drewniana, zakrzywiona, o metalowym ustniku i złotych zdobieniach, lekko rozszerzająca się główka wykończona została złotym pierścieniem. Nimroth często długimi godzinami spaceruje pośród podziemnych ogrodów i wodospadów dzielnicy botanicznej Barbarois. Jego ulubionym miejscem jest most Seleny położony w najpiękniejszej części wielkiego ogrodu. Pod mostem znajduje się naturalna rozpadlina, której dno drąży podziemna rzeka spadająca z ponad 80 metrowego wodospadu.

Brzmi bardzo ciekawie. Czy możesz przytoczyć też jakiś fragment fabuły jednej z sesji?
Przykładowa sesja: Vizjarei (24.03.2010)
- Wyciek Pramaterionu na Bagnach Chaosu, tylko elementaliści i szamani mogą temu zapobiec. Pan Żywiołów i Królowa Laila zapobiegają dalszemu rozprzestrzenianiu się tej pierwotnej siły.
- Bóg Snów Feriethuss wysyła Anioła Wiedzy, Mistrzynię Białej Magii Soraję, oraz Miecznika Bogów Heimdalla na misję zniszczenia Bogini Shub Nigurath, która oplotła i zaczęła spaczać Świat Przejściowy Evarkię. Z pomocą ocalałego Opiekuna gnijącego świata udaje im się zniszczyć jej absolut i przetrwać. Zostają zregenerowani w Pałacu Bogów dzięki maszynom Bogini Iris. Wracają do Świata Żywiołów przeniesieni w czasie o kilka miesięcy od wyruszenia, aby pomóc opiekunom w walce ze spaczonymi postaciami i odnaleźć sprawcę tego kataklizmu. Pan Żywiołów, aby zapobiec zniszczeniu swojego świata i nie dopuścić do przedostania się spaczenia do jądra planety, przebudza zakazaną moc płaszczyzny czasu i przekazują ja Mistrzowi Pramaterionu Exodusowi, aby ten dzięki swoim czarnym snom zapanował nad sytuacją.
- Rada Bogów po zwycięstwie nab upadłą Boginią nadaje Aniołowi Wiedzy nowe imię godne jego potęgi - Prahnah.
- Wyznawcy Azatotha spaczają źródło Pramaterionu w Hell'Arch. Opiekun Świata prosi o pomoc Króla Nimrotha i Mistrza Demonologii Granta, którzy ogniem ze studni piekieł Mulciberu wypalają spaczenie zanim dociera poza Bagna Chaosu.

Przyznam, że masz talent do prowadzenia tej gry. Czy masz jakieś plany na przyszłość związane z fantasy?
Planuję wydać podręcznik oparty na moim systemie narracyjnym oraz prowadzić warsztaty dla początkujących Mistrzów Gry oraz graczy.



Rozmawiała Natalia Kaszewska
Autor: Natalia Kaszewska
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot Infolina 800