Dział literacki
Data utworzenia: 2011-09-15
Rozmowy zza ściany
Siedzieli razem w niedużym, ciemnym pokoiku. Za oknem szalała jesienna ulewa. Wszystko było szare, tak jak kubek herbaty, który ściskała w dłoniach. Jej Ukochany siedział na krześle, naprzeciwko okna. Ukochana uśmiechała się do niego i mówiła:
Naprawdę potrafię słuchać. Przyciągam przez to do siebie ludzi. Wiem jak podtrzymać rozmowę, wiem w jakim momencie kiwnąć głową, wiem kiedy spojrzeć w oczy, a kiedy patrzeć w dal. Bo każdy chce się wygadać. A ludzie to egoiści, którzy tylko biorą. Zabierają ciszę, oddechy, zabierają słowa. I mówią. Nikt nigdy nie zapyta a jak tam u ciebie?. A jeśli zapytają to nie chcą słyszeć odpowiedzi. Słuchają, ale nie słyszą. Zawsze tylko powiedzą, co mają do powiedzenia, a w zamian żądają rady, pocieszenia i pogłaskania po głowie. Mnie nikt nie słucha. Nikt nie widzi we mnie człowieka, który też chciałby pomówić. Ty jesteś taki kochany. Zawsze mnie wysłuchasz. Zawsze. Nigdy mi nie przerywasz, bo wiesz, że tego nienawidzę. Gdy w końcu chcę coś powiedzieć - wszyscy mnie zlewają. Mają mnie w samym epicentrum ich głębokiej jak studnia dupy. W jednej sekundzie sklepowa wystawa, przelatujący gołąb czy krzyczące dziecko są ważniejsze od moich problemów. Lubię gdy milczysz. Kocham cię. Ty jako jedyny naprawdę mnie słuchasz. Zrobić ci kawki? Nie? W porządku, może później. Nie pamiętam, żeby z kimś tak dobrze mi się rozmawiało. Dookoła tylko przepływ informacji. Masa informacji. Informacja za informacją. Dyskusja w zasadzie nie istnieje. Dyskusja jest za długa. Nie ma na to czasu. A i tak kończy się agresją. Tylko dlatego, że ktoś miał czelność mieć inne zdanie. Gdy patrzę na ludzi, widzę Dzień Świra. Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!. Eh, mam tego wszystkiego dość. Dzień Świra mam przez całe życie. Byle do przodu, nie patrzeć za siebie. Stoper wciąż odlicza sekundy. Dlatego cieszę się, że ciebie mam. Tutaj czas zwalnia. Ale i tak zabrałam ci go już za dużo. Przyjdę do ciebie jutro. Pa kochanie!

Ukochany nie odpowiedział. Przeszkodziły mu w tym jego własne wargi. Zaszyła mu je nicią chirurgiczną, żeby nie jęczał. Bo żeby nie mówił, obcięła mu język. Przed wyjściem dobrze sprawdziła skórzane pasy mocujące Ukochanego do krzesła. Będzie na nią czekał. Lubi z nim rozmawiać.
Autor: Michał Pacer
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot Infolina 800