Wywiad z aktorką Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy Karoliną Adamczyk.
InfoBydgoszcz: Jak to się stało, że została pani aktorką? Od dziecka lubiła pani wcielać się w różne role, czy to przyszło dopiero przy wyborze studiów?
Karolina Adamczyk: To był oczywiście przypadek (śmiech). Ja różne rzeczy robiłam jak byłam w liceum, czy jak byłam dzieckiem. Oprócz tego, że chodziłam do liceum normalnego, to jeszcze do muzycznego. Chciałam być muzykiem. I myślałam, że nim będę. Grałam na flecie, śpiewałam w chórze, ale w pewnym momencie wydawało mi się to po prostu jakieś... no takie niepełne. Ze sceną byłam związana od dziecka, no bo jak śpiewałam w tym chórze to występowałam w operze. Scena zawsze była jakoś blisko mnie i po prostu się zdecydowałam. Pozdawałam egzaminy no i tak to się właśnie zaczęło (śmiech).
InfoBydgoszcz: A jakie role lubi Pani grać najbardziej, te które do pani pasują, czy te, które są zupełnie inne?
Karolina Adamczyk: Te, które pasują zawsze łatwiej zagrać. Większym wyzwaniem są te, nad którymi trzeba pracować i trzeba znaleźć w sobie coś innego, czego się nie ma. To co trudniej przychodzi zawsze daje większą satysfakcję.
InfoBydgoszcz: Zdarzało się pani grać role męskie?
Karolina Adamczyk: Nie, ale chciałabym bardzo.
InfoBydgoszcz: A kogo chciałaby pani zagrać?
Karolina Adamczyk: Ja bym chciała zagrać Hamleta (śmiech). To takie banalne w sumie, ale naprawdę chciałabym.
InfoBydgoszcz: Wiem, że gościnnie występowała pani również w serialach...
Karolina Adamczyk: Noo tak, ale to wiesz...
InfoBydgoszcz: Woli pani grać w teatrze czy w serialu, czy może w filmie?
Karolina Adamczyk: No serial to jest w ogóle jakiś taki... Taka forma, która uczy takiego rzemiosła w sensie, że trzeba być szybko gotowym. Trzeba się szybko nauczyć tekstu i stawać przed kamerą i zagrać. Tam nie ma czasu na próby, to jest taka taśmówka po prostu. Natomiast teatr, to jest takie miejsce gdzie się pracuje nad rolą, nad postacią, dwa miesiące. Ta postać po prostu się rodzi. A film to zupełnie jest coś innego. Inaczej wyglądają przygotowania, tym bardziej do serialu. Na pewno jeżeli chodzi o pozytywy w serialu, to jest coś takiego, że od razu jest się gotowym i umie tekst powiedzieć, zagrać z partnerem.
InfoBydgoszcz: A jak Pani zdaniem można zachęcić młodzież, która filmy ogląda w kinie, aby też czasami chodziła do teatru?
Karolina Adamczyk: No przede wszystkim, należy zadbać żeby wiedziała co jest grane w teatrze (śmiech). Ja myślę, że to jest też rola nauczycieli. Młodzież, która uczy się w liceum czy w gimnazjum to jest młodzież, która później tworzy elitę intelektualną naszego kraju. Pewna kultura, wiedza o kulturze i orientowanie się co to jest teatr itd. Powinno być jej udziałem. Teatr powinien być bliski młodzieży. Wiadomo, że nie wszystkie spektakle może są takie wspaniałe i podobają się, ale młodzież powinna po prostu chodzić do teatru, żeby wiedzieć co się dzieje.
InfoBydgoszcz: A Pani woli chodzić do teatru czy do kina?
Karolina Adamczyk: To zależy. Ja chodzę do teatru na przedstawienia, które chcę zobaczyć, które wiem, że po prostu warto zobaczyć i które mi coś dadzą. Wiadomo, że ja inaczej oglądam. Na coś innego zwracam uwagę i co innego mnie też interesuje. Jeżeli spektakl mi się bardzo podoba to ja w ogóle nie myślę o sferze zawodowej, że jestem aktorką i oglądam po prostu kolegów, tylko potrafię się zatopić w przedstawieniu, no i to jest wtedy super. A do kina bardzo lubię chodzić, to coś zupełnie innego.