Publicystyka
Data utworzenia: 2011-08-25
Wakacje marzeń, czyli tanio i jak w raju
Wakacje dla niektórych powoli dobiegają końca, ale dla niektórych dopiero się zaczynają po przepracowanych dwóch miesiącach. Wielu z was zastanawia się, gdzie pojechać, by dużo zwiedzić i poznać inną kulturę, jakiś obcy kraj, ale za jak najmniejsze pieniądze. Są też tacy, którzy liczą na dużo nowych znajomości, a może nawet miłość. Oczywiście musi być tam ładna pogoda, a nie taka, która płata nam figle każdego dnia, jak w Polsce. Najlepiej gdzieś pod palmami i nad morzem. Odpowiedzią na takie oczekiwania może stać się Neapol.
Co prawda to na drugim końcu Europy, więc podróż do najtańszych nie należy. Ale i na to znajdą się sposoby. Linie lotnicze WizzAir proponują tanie loty z Poznania do Rzymu, a dalej można jechać pociągiem. Bilety autokarowe to koszt ponad 700zł w dwie strony, ale można trafić na promocje.

Kiedy już dotrzecie na miejsce, warto poszukać pokoju do wynajęcia, gdyż możecie w ten sposób zostać w Neapolu na miesiąc i zapłacić tyle samo, co za 6 dni w hotelu. Jak się wam poszczęści to wynajmiecie pokój za ok.150 euro. Ale pamiętajcie o słowniku języka włoskiego, bo tu żaden inny język się wam na wiele nie przyda. Wizyta w tym miejscu to doskonała okazja, by nauczyć się włoskiego, gdyż nawet kawy nie zamówicie po angielsku w większości kawiarni. Jednak nie ma się czego bać, bo tylko Włosi są tacy słabi z obcych języków, a to miasto jest pełne ludzi z całej Europy, Afryki i Azji, którzy znają angielski bądź francuski.

W Neapolu każdy turysta, który dotarł tu pociągiem bądź autokarem ląduje na Placu Garibaldiego i choć nie pachnie tam zbyt ładnie, jest to dobre miejsce na szukanie noclegu, gdyż jest tu dworzec pociągowy, kawałek dalej autobusowy oraz przystanki większości autobusów i tramwajów. Stąd dotrzecie wszędzie, choć czasem trzeba się przesiadać. Pocieszające jest to, że rzadko są tu kontrole biletów, wystarczy mieć jeden czysty ze sobą i w razie czego kontroler go tylko podpisze. Nawet na pociąg wezuwiankę można się dostać bez biletów, gdyż bramki czasem są długo otwarte i można przejść w kilka osób na jeden bilet, a w pociągu już nikt tego nie sprawdza. Ponadto już w pobliżu tego placu znajdują się pierwsze zabytki.

Jak już mowa o zabytkach, to warto zainwestować w mapę z ich listą, gdyż w Neapolu jest ich około 150. A mowa tu tylko o pałacach, zamkach, kościołach, czy podziemnych akweduktach i teatrze z czasów Imperium Rzymskiego. Bez wątpienia najwięcej jest tu kościołów i choć z wierzchu nie zawsze są ciekawe, to warto przypilnować godzin otwarcia i zajrzeć do środka, gdyż czekają tam na nas złote sufity, skomplikowane rzeźbienia, malowane kolumny i sklepienia oraz nieskończenie wiele zapierających dech w piersiach obrazów. Niektóre kompleksy zabytków łączą się także z bajecznymi ogrodami pełnymi palm, kwiatów, mandarynek wiszących na drzewach i starych fontann, a to wszystko za zwykłymi drzwiami w środku miasta, gdzie nikt by się nie spodziewał takiego małego zamkniętego raju. Część zabytków można obejrzeć za darmo, jednak za niektóre trzeba zapłacić od 2 do 10 euro. Muzea również żądają 10 euro za oglądanie zawartych w nich skarbów, ale bywa, że są tam zniżki dla turystów poniżej 25 roku życia. Nie zapomnijcie zwiedzić Pompejów i Herkulanum, a także wjechać na Wezuwiusza.

Oczywiście będąc w Neapolu nie można odpuścić wycieczki na wybrzeże Amalfi, które nosi miano najpiękniejszego zakątka Europy. I rzeczywiście warto tu zajrzeć, by zobaczyć domy wybudowane na brzegach stromych skał, palmy i winiarnie porastające każdy skrawek przygotowanej dla nich ziemi oraz bujne kwiaty rosnące wszędzie wokół i pnące się po olbrzymich kaktusach, które również kwitną latem. Jeśli morze nie będzie zbyt wzburzone, można tu kupić bilet na wycieczkę statkiem wzdłuż wybrzeża oraz do wnętrza groty.

Kolejnym miejscem nie do ominięcia jest oczywiście wyspa Capri, która niegdyś była domem Tyberiusza i wciąż zdobią ją ruiny jego Willi Jovis. Wyspę da się zwiedzić w jeden dzień, choć jest tu całkiem dużo zabytków. Są tu dwa miasta, Capri i Anacapri, a po drogach zbudowanych na stromych zboczach wyspy poruszają się małe autobusy. Stąd również można wykupić wycieczkę dookoła wyspy oraz zwiedzić wnętrze Błękitnej Groty, do której wpływa się małą łódką na leżąco, gdyż otwór prowadzący do środka ma tylko 1 metr wysokości. Ponadto wewnątrz tej groty znajduje się tajne przejście do Willi Jovis, z którego niegdyś korzystał Tyberiusz. Będąc na Anacapri koniecznie trzeba wybrać się wyciągiem na Monte Solaro, czyli Górę Słoneczną, z której widok na wyspę i morze zapiera dech w piersiach. Taka wysokość potrafi onieśmielić największych śmiałków. Ponadto widok lazurowego morza zlewającego się z linią nieba pozostawia w pamięci niezapomniane wrażenia. No i nie zapomnijcie się wykąpać na plaży w Marina Grande zanim wsiądziecie na statek powrotny do Neapolu, bo choć plaża jest kamienista, to woda długo jest bajecznie ciepła, zawsze klarownie czysta i w barwach lazurowego błękitu.
Jeśli mowa o plażach w Neapolu, to na szybką kąpiel polecam małą plażę Margellina w zatoce Neapolitańskiej, dość blisko od głównych zabytków na Placu Plebiscytowym. W pobliżu jest też piękny park, gdzie można się schronić przed palącym słońcem, a nawet napić się wody ze źródełek. Na pozostałe plaże trzeba jechać pociągiem bądź autobusem. Jedna z piękniejszych i piaszczystych plaż to Lucrino, na którą można dotrzeć jadąc najpierw autobusem Napoli Baccoli Monte di Proccida, a dalej pociągiem. Pozostałe plaże są często kamieniste.

Było już o palmach, upałach, zabytkach i plażach, ale co z tym poznawaniem nowych ludzi? O to tu nie trudno, gdyż wszyscy są bardzo otwarci i kontaktowi. Nawet bariera językowa nie stanowi dla nikogo przeszkody. Ludzi poznacie dosłownie wszędzie, na przykład siedząc na plaży, pytając o drogę, jedząc w restauracjach, oglądając podrobione torebki Prady na straganach. Może nawet trafi wam się darmowa wycieczka samochodem po Neapolu, wycieczka prywatnym jachtem lub darmowe posiłki, jeśli komuś na tyle zaufacie. Kto wie, czy nie znajdziecie tu wielkiej miłości, bo wybór jest duży, a Włosi i pozostali mieszkańcy są dość kochliwi. Ponadto miejsca, takie jak via Roma, z której widać Pałac Królewski, Wezuwiusza i port bądź via Duomo, gdzie można spędzić noc na ławce pod gotycką katedrą, tworzą romantyczną atmosferę idealną dla zakochanych.

Może jeszcze trochę o jedzeniu. Na włoskie śniadanie polecam pączka z cukrem o nazwie graffa lub rogalika cornetto i mrożoną kawę bądź zimne cappuccino dla ochłody. Przy ograniczonych funduszach nie radzę zaglądać do restauracji codziennie, ale oczywiście trzeba wypróbować choć raz włoską pizzę bądź owoce morza. W jedzenie można zaopatrzyć się też na rynkach i w sklepach. Samemu można sobie przyrządzić danie z mozzarellą , pomidorkami cherry, bazylią i oliwką. Polecam wszelkie owoce, gdyż takiego słodkiego smaku nie znajdziecie w żadnym hipermarkecie. Tu wszystko rosło na drzewach, krzewach i pnączach tak długo, aż w pełni dojrzało i wyrosło do ogromnych rozmiarów, a zatem warto spróbować. Pieczywo również różni się od naszego i jest o wiele smaczniejsze. Nie możecie wrócić do domu bez posmakowania neapolitańskich lodów. Mogę jeszcze dodać, że niektóre kawiarnie i bary są czynne całą noc, a restauracje przeważnie do godziny 2.00 w nocy, a zatem nie warto wcześnie się kłaść.
Jeśli jednak ktoś ma większe fundusze przeznaczone na zakupy, to przypominam, że Neapol to stolica antyków i mody, która wędruje tu z Mediolanu. Tu bądź na Capri znajdziecie takie sklepy, jak Prada, D&G czy United Colours Of Benetton i wiele innych. W kwestii antyków również znajdziecie tu dosłownie wszystko, od starych odnawianych mebli, lalek, broni i wszystkiego, czego zapragniecie, aż po nowe repliki tych rzeczy. Wyjątkowym pięknem może się pochwalić tutejsza biżuteria i przede wszystkim kamee, które są tu produkowane od ponad 2 tysięcy lat.

Na koniec parę słów o mentalności Włochów. Szczególnie panie nie powinny się zdziwić, gdy jakiś Włoch będzie za nimi chodził i natrętnie zapraszał na kawę, bądź trąbił z samochodu i krzyczał ciao bella, bo jak już wspomniałam, są oni bardzo kochliwi, i choć żonaci, to zawsze poszukują kochanki, która będzie znaczyła dla nich więcej niż żona. I to dla kochanki będą wylewać rzewne łzy na środku ulicy, gdy usłyszą o rozstaniu. Ponadto potrafią długie godziny spędzać na głośnych rozmowach przy kawie, którą piją prawie bez przerwy. Ale co się dziwić, jak nawet kawa tu smakuje lepiej niż u nas. Pewnie zadziwi was widok mężczyzn całujących się na powitanie, ściskających się mocno i spacerujących trzymając się pod rękę, ale tak tutaj wygląda szacunek do przyjaciela.

Taka wycieczka z pewnością nauczy tolerancji każdego homofoba lub rasistę, bo jak już wspomniałam, są tu ludzie niemalże z całego świata, którzy nie tylko wyglądają inaczej, ale też często noszą swoje narodowe stroje.


Neapol to miasto, które powinno zadowolić każdego turystę. Można tu połączyć odpoczynek w ciepłym kraju pod palmami ze zwiedzaniem, zakupami, a nawet z poszukiwaniem miłości bądź nowych znajomych. A znajomych warto znaleźć i wymienić się numerami telefonów, bo gwarantuję wam, że zapragniecie odwiedzić to miejsce ponownie.
Autor: Natalia Kaszewska
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot Infolina 800